Zobacz cały wątek

hm... Passion urośnie Ci większy, będzie większy plon, ale dopiero na koniec września. Ak-47 jest natomiast odmianką z autofloweringiem, co pozwoliło na niemal całkowite zrezygnowanie z okresu wegetacji rośliny, zatem roślina od razu zaczyna kwitnąc. To daje takie plusy że roślina jest wcześnie gotowa do zbiorów (60-70 dni), ale plon jest ograniczony.

najlepszą opcją jak powiedział przedmówca jest wybrać obie odmianki ale jeśli musisz się ograniczyć do jednej to wybór należy do Ciebie.
Data: Sro 14 Sty, 2009
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 68
Wyświetleń 1975

 

Zobacz cały wątek

Podsumowując moje rozważania, cała ta fama odnośnie "zmiany klimatu Barsawii" sprowadza się do zaniku zim na północy krainy (ale deszcz nie pada tam zimą zamiast śniegu, bo przecież opady najintensywniejsze są zawsze w lecie) i w konsekwencji wydłużenia okresu wegetacji, co pozwoliło na zbieranie plonów dwukrotnie w ciągu roku, choć i tak zapewne plony te nie sa tak wysokie jak przed Pogromem, więc "lol".
Zatem po Pogromie mamy, na południu lekkie ocieplenie (jeśli w ogóle jakieś, DI wyszli z zimnych kaerów na słońce i "lol" - ciepło, zmiana klimatu...), zaś na północy bezśnieżne zimy.
I generalnie sporo deszczu, choć wg mnie przed Pogromem też musiały być sezony deszczowe.
Tyle z mojej strony.
Data: 2006-09-05, 15:07
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 20
Wyświetleń 2590

Zobacz cały wątek

Salwinia pływająca Salvinia natans mała, jednoroczna paproć wodna, rzadko spotykana wzdłuż biegu Wisły, Odry i Sanu,
znajduje się pod ścisłą ochroną gatunkową
bardzo często rośnie masowo tworząc gęsty kożuch,
jest jedynym przedstawicielem paproci wodnych w naszym kraju
charakteryzuje się niewielkimi rozmiarami unosząc się swobodnie na powierzchni wody
w handlu najczęściej spotykamy sie z gatunkiem ciepłolubnym Salvinia auriculata - salwinia uszkowata, roślinę tą można przezimować w dobrze oświetlonym akwarium
Salwinia pływająca wytwarza przed końcem okresu wegetacji turiony,które opadają na dno zbiornika, na wiosnę powstają z nich nowe paprocie
na zdjęciach widać turiony,zebrane w grona

foto Kacper Franczuk

Salvinia auriculata - salwinia uszkowata

foto dr Hubert Zientek

moja próba zimowania salwinii uszkowatej w akwarium
Data: 2008-12-14, 15:49
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 11
Wyświetleń 232

Zobacz cały wątek

ok wielkie dzięki postaram sie tak zrobić i jak piszesz, że ficusa nie za czesto podlewac to moze dlatego mojemu liscie żółkną

a co do wiązu to będę miał problem by mu wegetacje wstrzymać poniewż nie dam pewnie rady obniżyć temperatury w pokoju bo kumple z akademika by mnie wykopali (będzie to dla niego duży problem )

i czy mimo to że nie uda mi się przerwać okresu wegetacji mam ograniczyć podlewanie w zimie(wkoncu cał czas bedzie miał jistki) czy podlewać tak samo intensywnie jak podczas mięsięcy w których jest pora wegetacji
Data: 2006-10-03, 11:39
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 25
Wyświetleń 4327

Zobacz cały wątek

racja, wazne jest kto pisze i o jakim regionie pisze. moje spostrzezenia dotycza w wiekszosci polnocy, dokladniej vasterbotten lan, norsjo/lycksele/mala kommun. jest tam spokojnie, wiekszych miast brak. niektore wioski licza kilka/kilkanascie domkow. czasem mozna odniesc wrazenie, ze niektorzy szwedzi przescigaja sie w ilosci kwiatow lub innych 'gadzetow', ktore zdobia wiekszosc domow (za wyjatkiem sporej ilosci domow opuszczonych, od razu widac czy jakis dom jest zamieszkiwany czy nie).
bardzo podoba tez mi sie, ze przed domami, nawet w miastach, nawet w wiekszych rosna grzybki... w polsce tak pewnie bylo ale dawno temu...
podoba mi sie, ze szwecja to w zasadzie jeden wielki las.
konsekwencja tego, moze i smutna jest to, ze drzewka i krzewy owocowe oraz inne rosliny przez czlowieka mile widziane nie beda tu chetnie rosnac (rowniez z powodu krotkiego okresu wegetacji). w sierpniu widzialem rosnace w czyims ogrodku dojrzale truskawki (wow), gdy skonczyly owocowac, wlasciciele doslownie zwineli truskawkowa czesc ogrodka, chyba na zime - 1. wrzesnia byly juz przymrozki.

moze tez prawda, ze widze co chce, moze to zachwyt 'nowoscia', czyms czego w polsce mi brak. byc moze by mi 'przeszlo' jakbym tam pomieszkal z rok, szczegolnie w okresie zimowym...
Data: on Wto Sty 15 2008, 02:12
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 115
Wyświetleń 11977

Zobacz cały wątek

Witam
To zależy od drzewka. Niektóre łatwo sie ukorzeniają nawet jak wsadzisz badyl do ziemi , ale ja najczęściej stosuję taka metodę: wybieram z rośliny pęd gałązkę o interesujących kształtach , ucinam gdzieś w okolicy powyżej najbliższego rozgałęzienia , a następnie zostawiam na jakiś czas leżeć w cieniu ( około godziny jeśli roślinka jest z tych silniejszych , 15 minut jeśli jest z tych delikatniejszych , a np. klona to ostatnio od razu zanurzyłem w wodzie). Następnie zanużam w odstanej wodzie w wąskim naczyniu. Dalej to juz tylko czekanie kiedy i czy wogóle wypusci korzenie. Jak mają po kilka centymetrów ( korzenie) to umieszczam w przepuszczalnym i mało ubitym podłożu . Nie nawożę w danym roku. Na przyszły rok przesadzam do odpowiedniego dla danej roslinki podłoża i po kilku tygodniach zaczynam normalnie zasilać drzewko nawozami.
Ukorzenianie odciętych pędów najlepiej wychodzi na początku i podczas silnego okresu wegetacji ( polecałbym marzec kwiecień maj ) , oraz zależy od pogody w danym roku. Warto też sięgnąć po jakis kalendarz ogrodniczy z zaznaczonymi okresami , w których rośliny dobrze znoszą przesadzanie i dopasować sie do nich.
Tak wogóle to metod masz mnóstwo i każdy wtajemniczony mógłby podać Ci pewnie swój własny sposób. Dużo robi zbierane latami doświadczenie i praktyka.
Dodam tylko , że są jeszcze inne metody polegające na wykonaniu tzw. odkładu powietrznego lub ziemnego , ale wymagają juz trochę większego obycia. Jeśli Ty lub ktos byłby zainteresowany tą metodą to zajzyjcie na stronę , której banner umieszczony jest na tej stronie u góry po lewej.

Owocnego ukorzeniania !
Data: 2006-08-09, 20:00
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 18
Wyświetleń 1831

Zobacz cały wątek

Cytat: Daglezjo mam do Ciebie pytanie, prośbę.
Dostałam kilkanaście nasion liliowców. Chcę wyhodować własne liliowce, dla własnej przyjemności.
Proszę podpowiedz mi jak z nimi postępować, żeby ich nie zmarnować.
Czyli kiedy posiać, do doniczek, czy w glebę, itd.
Wszystko co powinnam wiedzieć, żeby mi wyrosły własne liliowce.



Lila, ja nie mam doświadczenie w uprawie liliowców z siewu. W ubiegłym roku zrobiłam taką małą próbę metodą wyważania drzwi otwartych, bo niestety nigdzie takich szczegółowych informacji nie znalazłam- trochę w sieci w obcych językach. W każdym razie ja miałam nasiona ze swojego zbioru jesienią. Przez kilka dni po zbiorze trochę je wysuszyłam, a po tygodniu wysiałam do gruntu, tak mniej więcej w pierwszej połowie września. Po siewie należy nasiona przykryć 3-5cm gleby, podlewać i czekać aż wykiełkują. Na zimę dobrze okryć liśćmi i ziemią. Na wiosnę odkryć i postępować jak z dorosłymi- na początku okresu wegetacji zasilić nawozem wieloskładnikowym np:azofoską. potem podlewać dość obficie, ale niezbyt dużo. Niektórzy sieją nasiona wiosną, ale ja na temat tego wysiewu nigdzie nic nie znalazłam. Ja swoje, które wykiełkowały w gruncie- gdzieś przed zimą poprzesadzałam do doniczek i zabrałam do domu, gdzie hodowałam je jak kwiaty doniczkowe. U mnie zdarzyło się tak, że niektóre nasiona przeleżały w glebie i wykiełkowały wiosną, więc rosną normalnie, a te z doniczek po kilkurazowym hartowaniu przesadzone zostały ponownie do gruntu po 15 maja. Trzeba tylko pamiętać, że liliowce przesadzane, zawsze ten zabieg odchorowują, mogą stracić liście i potem odrosnąć od korzenia.
Data: 2007-07-17, 10:46
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 224
Wyświetleń 4465

Zobacz cały wątek

Siła, tego żywiołu była niewyobrażalna.
Drzewo jest stosunkowo odporne na uderzenie wiatru z jednego kierunku. Warstwy drewna (w przekroju pnia) od nawietrznej sa bardzo odporne na rozciaganie a te od zawietrznej troche mniej ale jednak są dosyć odporne na ściskanie. W efekcie, takie drzewo często łatwiej przewrócić, szczególnie swierka, niż złamać. Można powiedzieć , że drzewa w drodze selekcji ewolucyjnej wykształciły takie cechy. W przypadku jednak trąby powietrznej , tym bardzie w środku okresu wegetacji (duży opór korony liści/igieł), dochodzi do skręcenia pnia, poszczególne włókna sie oddzielają od siebie i drzewo jest podatne na złamanie. Drzew w toku tysięcy lat ewolucji nie musiały wykształcić cech odpornych na to zjawisko (nie było selekcji) bo jest ono incydentalne i występuje na stosunkowo małym obszarze.

Co do fotek, to największe wrażenie beda robiły nie fotki pojedynczych drzew ale obejmujace wiekszą powierzchie zniszczonego lasu , fotka 7 . jeszcze lepiej gdyby były wykonane z wyzszego punktu, jakbyś wyszedł na to ocalałe drzewo, albo 2 sekundowy wyzwalacz i aparat w górę... Nieźle widać to z Autostrady A4 w pewnym miejscu chociaż skala jest mniejsza

Z tym krzyżem to chyba cud jakiś, trzeba by to zgłosić do fundacji Tempeltona albo pokazać autorom pierwszej części Zeitgeista, może by sie wycofali ze swoich twierdzeń...
Data: 2008-09-07, 19:05
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 6
Wyświetleń 352

Zobacz cały wątek

Pewnie Dorko,że sie pochwalę,niechże tylko zakwitnie!
Nie jest to jednak najlepszy moment na zakup sadzonek a
przy tym sadzonek roślin egzotycznych.Mimo zabezpieczenia
sadzonka następnego dnia zgubiła liście,pozostałjej jedynie żywy czubek .
Jednak juz po 3 dniach rośnie widać to,sąprzyrosty.
Wierzę,że ten "pożar" jednak będzie

Dodane po 20 sekundach:

Roślina ta jest uważana za jedno z najpiękniejszych drzew na świecie.Pochodzi z Madagaskaru.
W warunkach naturalnych tworzy parasolowatą koronę o średnicy do 18m.
Osiąga wysokość od 6 do 9 metrów.
Liście długie, podwójnie złożone, pierzaste, w ładnym, ciemnozielonym odcieniu.
Bardzo wrażliwa na wilgoć,nawet krótkotrwałe przesuszenie powoduje zrzucenie liści.
Roślina szybko się zregeneruje, ale przez okres do dwóch tygodni nie będzie tak atrakcyjna jak zwykle.

W okresie kwitnienia z daleka wygląda jakby stało w płomieniach,
dzięki swoim przepięknym, dużym pomarańczowo-czerwonym kwiatom,
stąd zapewne wywodzą sie jego nazwy.
Kwiaty pojawiają się od wiosny do lata.

W naszym klimacie roślina może być uprawiana wyłącznie w pojemnikach.
Latem wystawiamy ją do ogrodu w miejsca dobrze nasłonecznione,
na zimę natomiast przenosimy do pomieszczenia zabezpieczonego przed mrozem,
może to być jasne miejsce w pokoju mieszkalnym (temp. od 5 do 15°C)

Najlepszym podłożem do jej uprawy jest mieszanka torfu i gliny.
Zimą podlewamy tylko tyle, aby podłoże w pojemniku nie przeschło zbyt mocno,
stymulując tym samym porę suchą, gdy roślina traci liście - czyli zimowy okres spoczynku.
Liście pojawią się wiosną w raz z przepięknymi kwiatami.
Jeżeli zajdzie taka potrzeba, wiosną przed rozpoczęciem okresu wegetacji
roślinę warto przesadzić do większego pojemnika lub donicy i rozpocząć regularne podlewanie,
podając jednocześnie wiosenną dawkę nawozu wolno działającego, który wystarczy na cały sezon.

Drzewko bardzo dobrze znosi przycinanie ,
można więc uprawiać je jako bonsai.
Data: 2007-02-06, 19:13
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń 157

Zobacz cały wątek

Cytat: A)Bo można kiedy sie chce

co do tego to proponowal bym drutowac na zime , poniewaz roslina ma wtedy mniejszy wzrost i dryty nie wrastaja sie tak szybko jak podczas okresu wegetacji , ale to nie znaczy ze musisz to robic tylko zima .
Data: 2008-01-30, 15:20
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 9
Wyświetleń 625

Zobacz cały wątek

Administracja prezydenta Busha zmieniła swoje stanowisko w sprawie ocieplenia klimatu.

Biały Dom przesłał Narodom Zjednoczonym raport, w którym stwierdza, że zjawisko to może mieć poważny wpływ na środowisko naturalne Ameryki.

Raport przyznaje, że podstawowy wpływ na klimat ma nadmierna emisja gazów cieplarnianych, związana z działalnością człowieka. Jak pisze The New York Times, raport oznacza radykalną zmianę stanowiska Waszyngtonu w tej sprawie, jednak nie zapowiada żadnego zwrotu w polityce. Można odnieść wrażenie, że wręcz namawia do tego, by uznać zmiany za nieuniknione i po prostu się do nich przyzwyczaić. Raport stawia tezę, że cokolwiek zostanie zrobione w przyszłości dla ograniczenia emisji tych gazów i tak nie uda się cofnąć skutków obecności tych, które przez wiele dziesięcioleci już się do atmosfery przedostały. Komentatorzy podkreślają, że nie można zupełnie nie doceniać faktu, że Biały Dom dystansuje się w tej sprawie od lobby wielkiego przemysłu. Wydaje się jednak, że tej opinii nie doceniają obrońcy środowiska. Ich zdaniem konieczne jest działanie. Tymczasem raport zwraca uwagę na pożytki płynące z ocieplenia klimatu, choćby zwiększenie plonów związane z wydłużeniem się okresu wegetacji wielu roślin. Jest jednak druga strona medalu, więcej cieplejszych dni to także częstsza obecność chociażby komarów.

Proszę o dokładne przeczytanie i komentarze na temat artykułu.

Czynniki ,które wpływają na ocieplanie się klimatu na Ziemi :

-gwałtownie postepujący efekt cieplarniany
-skutki wojny w Zatoce Perskiej
-Zanieczyszczenia powietrza
-Masowe wycinanie lasów (w szczególności- tropikalnych i deszczowych)
-Rozprzestrzenianie się pustyń i stepów (pustynnienie i stepowienie)
-Powiększająca sie dziura ozonowa
-Zima nuklearna wywołana wojną termojądrową
-Rozrastające się miasta (klimat miast)
-Wybuchy wulkanów
-Procesy zachodzące na Słońcu
-Zjawisko EL-Niño
-Katastrofy ekologiczne
Data: 2008-01-02, 20:57
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń 448
Pewnie Dorko,że sie pochwalę,niechże tylko zakwitnie!
Nie jest to jednak najlepszy moment na zakup sadzonek a
przy tym sadzonek roślin egzotycznych.Mimo zabezpieczenia
sadzonka następnego dnia zgubiła liście,pozostałjej jedynie żywy czubek .
Jednak juz po 3 dniach rośnie widać to,sąprzyrosty.
Wierzę,że ten "pożar" jednak będzie

Dodane po 20 sekundach:

Roślina ta jest uważana za jedno z najpiękniejszych drzew na świecie.Pochodzi z Madagaskaru.
W warunkach naturalnych tworzy parasolowatą koronę o średnicy do 18m.
Osiąga wysokość od 6 do 9 metrów.
Liście długie, podwójnie złożone, pierzaste, w ładnym, ciemnozielonym odcieniu.
Bardzo wrażliwa na wilgoć,nawet krótkotrwałe przesuszenie powoduje zrzucenie liści.
Roślina szybko się zregeneruje, ale przez okres do dwóch tygodni nie będzie tak atrakcyjna jak zwykle.

W okresie kwitnienia z daleka wygląda jakby stało w płomieniach,
dzięki swoim przepięknym, dużym pomarańczowo-czerwonym kwiatom,
stąd zapewne wywodzą sie jego nazwy.
Kwiaty pojawiają się od wiosny do lata.

W naszym klimacie roślina może być uprawiana wyłącznie w pojemnikach.
Latem wystawiamy ją do ogrodu w miejsca dobrze nasłonecznione,
na zimę natomiast przenosimy do pomieszczenia zabezpieczonego przed mrozem,
może to być jasne miejsce w pokoju mieszkalnym (temp. od 5 do 15°C)

Najlepszym podłożem do jej uprawy jest mieszanka torfu i gliny.
Zimą podlewamy tylko tyle, aby podłoże w pojemniku nie przeschło zbyt mocno,
stymulując tym samym porę suchą, gdy roślina traci liście - czyli zimowy okres spoczynku.
Liście pojawią się wiosną w raz z przepięknymi kwiatami.
Jeżeli zajdzie taka potrzeba, wiosną przed rozpoczęciem okresu wegetacji
roślinę warto przesadzić do większego pojemnika lub donicy i rozpocząć regularne podlewanie,
podając jednocześnie wiosenną dawkę nawozu wolno działającego, który wystarczy na cały sezon.

Drzewko bardzo dobrze znosi przycinanie ,
można więc uprawiać je jako bonsai.

Zobacz cały wątek

To i ja coś skrobne, mimo ze temat stary ale wypada coś od siebie napisać.
Misiunka, piszesz jaka to marihuana jest cacy ok, to teraz pomyśl tak dlaczego ludzie sięgaja po twarde narkotyki czy zaczynajac ćpać idziesz do dilera i walisz kreche alebo dajesz w żyle. Nie bo ćpać zaczyansz od piguł, marihuany itp. nieszkodliwych środków . Podział na twarde i miękie narkotyki to cienka linia dla jedengo zwykła kawa bedzie miękim narkotykiem (uzależnia i wywołuje specyficzny efekt) . Gdyby w polsce zalegalizowali gandzie taka jaka sie dostaje u dilerów to ja opuszczam ten kraj. Dla tych co sprzedaja ten gnuj nieliczy sie to czy ty masz jazdy tylko to zebyś dawał kase, kase, kase zebyś nieposiadał mózgu tylko pragnienie, głód narkotyku. Ludzie dawno zrobili z marihuany skuna takie gnojowate świnstwo władowali tyle syfu i tyle chemi ze w pale sie niemiesci. Wy mi piszecie ze jesteście za o Matko no zesz w morde przywalic. Widze takich nie ćpunów co wala se maryske dla relaksu ludzie maja potem takie zawieszenie wierzyc mi niemusicie a ci co gadaja jakie to by było dobre gdyby leglizacja byla w polsce niech sie pukna w główke i zajrza do monaru lub do ośrodków dla uzalezninych oni wam opowiedza jak sie zaczyna i jak kończy. Elastyczny jestem ale zbyt wilele widziałem ludzi staczajcych sie, przykre ale prawdziwe. Gdy mi ktos gada ze jakie to słodkie jest heh ja gadam puknij sie w łeb, sensmila kiedy zostala "odkryta w USA była "czysta" do 2% THC nieszkodziła pomagała leczy i naprawde była cacy ale ludzie szybko pododawali niewyobrazalne środki i przekształcili ja w skuna do 8% THC(20%-40% to niesłyszałem ) Marihuana potrzebuje dobrej ziemi, odpowiedzniego słońca długiego okresu wegetacji odpowiedzniego klimatu a skun eheh niewidzi słońca rośnie w plastiku i ma jedno zadanie szybko, dużo i mocno. Nie pisze tego zeby kogoś na siłę przekonac ale poprostu jest mi szkoda bo to jest straszny problem i tak wielu ludzi umiera, obdarci z resztek godnosci.
Niemusicie mi przytakiwac mozecie miec swoje zdanie ale niepiszcie zwłaszcza Misiunka takich bredni.
NO to sie opisałem sorki za bledy niemam sił tego sprawdzic
Data: 17 Czerwiec 2007, 15:47
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 168
Wyświetleń 5575

Zobacz cały wątek

Szanowny Panie Burmistrzu!
Minęło juz kilka miesięcy od wybrania Pana olbrzymią, jak pamiętamy, większością głosów. Mieszkańcy, w tym ja, daliśmy sie porwać obietnicom młodego, pełnego pomysłów i wydawało sie zapału młodego człoweka, który nadto jak sie wydawało naprawdę jest zainteresowany rozwojem naszego miasta.
NIestety, tek kilka miesięcy pozwoliło na zweryfokowanie mojej opinii o Panu, dziś na pewno bym na Pana nie zagłosował, co więcej, mam nadzieję, że będę mógł wkrótce wziąć udział w referendum, by zagłosować za pańskim odwołaniem. NIe wymagam już od Pana, by dbał Pan o rozwój Zgorzelca, o zmiejszanie bezrobocia, o jak najlepsze warunki rozwoju dla miejscowych przedsiębiorców, ponieważ najwyraźniej nie jest Pan i Pana współpracownicy sobie z tymi poważnymi problemami poradzić.
Mam za to prośbę, ktora jak sie wydaje jest bardzo lakoniczna i niezwykle prosta do zrealizowania, a nadto być może pozwoli Panu na ratowanie resztek szacunku u mieszkańców!
Oto zadanie:
Mieszkam przy ulicy Konarskiego i mam małe dziecko (2 latka) z którym właśnie wróciłem z niedzielnego przedpołudniowego spaceru do parku. Pogoda całkiem niezła, dziecko na świeżym powietrzu było bardzo szczęśiwe. Niestety, wszystkie miejsca dziś przeze mnie (przez nas) odwiedzone były tak zaśmiecone, że przykro było na to patrzeć, ale niestety trzeba było, by dziecko nie wzięło czegoś takiego do ręki i się nie poraniło. Zaczyna sie przy małym stawie przy blokach przy ulicy Konarskiego. Pełno papierów, butelek i jakiegoś porozbijanego szkła. Dalej idziemy w kierunku dużego stawu obok niedawno postawionej a już zdewastowanej zagrody dla psów. Przy dużym stawie przy każdej ławce (obojętnie całej czy połamanej) leżą papiery, zlotka, porozbijabe i całe butelki, puszki i inne wszekiego rodzaju "ozdoby parkowe". W samym Stawie od około 6 miesięcy eży śmietnik z jednej z alejek parkowych.
Znad dużego stawu poszedłem w kierunku Domu Kultury, przechodząc alejką przy amfiteatrze. Tuż przy bocznej bramie, stoi (leży) nic innego jak jakaś stara zdezelowana lodówka. Piękny widok!!! Podobnie brudno jest na całej długości drogi od amfiteatru do Nysy i mostu granicznego. Przy płocie opuszczonego przedszkola przy ulicy Parkowej - od strony Domu Kultury leży chyba z tona szkła, nie wspominając już o unoszącym sie tam smordzie jakby z upuszczonego i zapomnianego szaletu miejskiego (nomen omen).
Ostatnim etapem spaceru było przejście przez park między ogólniakiem a Domem Kultury (im. ks Popiełuszki ?). Tam wywalone są chyba wszystkie śmietniki, zaś śmiecie rozrzucone są w każdych krzakach. Udało ni sie zobaczyć jakieś buty, skarpety i inne podobne przedmioty, nie wspominając już o butelkach, szkle i makulaturze.
W związku z powyższym mam do Pana nastęujące pytania:
1) gdzie mogę w Zgorzelcu, na teraenach miejsckich spacerować z dzieckiem, by nie narażać sie na opisane wyżej widoki?
2) jakie zamierza podjąć Pan działania, by zapewnić przywrócenie czystości na terenach zarządzanych przez urzędników urzędu ktorym Pan kieruje?
3) jakie konsekwencje zamierza Pan wyciągnąć wobec osób odpowiedzialnych za opisaną wyżej sytuację?
4) czy zamierza Pan wymusić zintensyfikowanie pracy podległych Panu służb, odpowiedzialnych za a) niedopuszczanie do zaśmiecania terenów parkowych - np Straż Miejska oraz b) za utrzymanie czystości w mieście?
5) gdzie spaceruje Pan ze swoją rodziną, że nie zauważył Pan dotąd potrzeby rozwiązania tego probemu? Mam nadzieję, że nie do parków w Goerlitz.

Na koniec jeszcze jedna uwaga. Jeżeli nie zarządzi Pan generalnych porządków na terenach zielonych w ciągu najbliżych dni tak by odbyły się one jak najszybciej, to po rozpoczęciu okresu wegetacji roślin ( chodzi mi o liście i trawę) problem będzie mniej widoczny i może uda sie Panu go premilczeć!!
Data: Nie Mar 04, 2007 2:33 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 43
Wyświetleń 9466

Zobacz cały wątek

Coffea arabica - kawa arabska

C. arabica należy grupy roślin, które w pewnym sensie swoje istnienie w mieszkaniach zawdzięczają zainteresowaniu wyjątkowych miłośników rzadkich okazów flory.

Pochodzenie. kawa, a co za tym idzie również roślina kawowa, pochodzi z Arabii. Rodzaj Coffea obejmuje około 50 gatunków krzewów i małych drzew, pochodzących z tropikalnych rejonów Afryki. Od niepamiętnych czasów najważniejszym gatunkiem jest C. arabica, której karłową formę Nana' można bez większego trudu uprawiać w pokoju.

Opis. Na tropikalnych plantacjach kawa rośnie jako krzew wysokości 3-5 m. W szklarni ogrodu botanicznego może osiągnąć 3 m, w domu odpowiednio pielęgnowane, stare rośliny po pewnym czasie mogą osiągnąć 2 m. Jednak normalny rozmiar roślin uprawianych w mieszkaniu, początkowo zwykle jednopędowych, wynosi 60-80 cm. Liście pokrywające boczne rozgałęzienia są ciemno - zielone, nieco pokarbowane, błyszczące, wyrastające po dwa naprzeciw siebie. Kwiaty kawy są małe, gwiazdkowate, śnieżnobiałe i pachnące. Wyrastają z kątów liści w trzecim lub czwartym roku uprawy (u form karłowych wcześniej). Okres kwitnienia przypada na miesiące letnie.

Miejsce uprawy. Przez cały rok roślina powinna stać w pokoju, w półcieniu, z dala od bezpośredniego nasłonecznienia. W miarę możliwości zimą trzeba zapewnić stanowisko nieco jaśniejsze. Okres wegetacji i kwitnienia trwa od marca-kwietnia do sierpnia-września. Okres spoczynku trwa od października do lutego i roślina powinna go spędzać w umiarkowanej temperaturze 15-20°C. Temperatura podłoża powyżej 16-18 C jest bardziej szkodliwa niż zbyt wysoka temperatura powietrza.

Podlewanie. Latem, kiedy roślina rośnie podlewać należy obficie, uważając jednak aby nadmiar wody nie pozostawał na dnie doniczki. W tym czasie roślina potrzebuje nieco wilgotniejszego powietrza powinna więc być codziennie spryskiwana. Zimą zależnie od temperatury w pokoju podlewamy oszczędniej, ale nie dopuszczamy do przeschnięcia bryły korzeniowej. Używamy wody miękkiej o pH 4,5.

Nawożenie. Od kwietnia do sierpnia nawozimy co tydzień, nawozami bez zawartości wapnia.

Przesadzanie. W razie potrzeby przesadzamy na początku okresu wegetacji do obszernej doniczki. Ziemia powinna być zasobna, próchniczna i przepuszczalna(wskazany dobry drenaż).

Rozmnażanie. Najlepsze wyniki, również w uprawie pokojowej, osiąga się rozmnażając roślinę ze świeżych nasion. Importowane przez niektóre firmy nasienne czerwone, jagodokształtne owoce zawierają gwarantowane nasiona - są to dojrzałe ziarna kawy zebrane z roślin uprawianych w gorących szklarniach. Rośliny uprawiane w domu z reguły nie wydają żywotnych nasion. Wiosną ziarna wysiewa się grupami po 2-3 w wilgotny piasek o temperaturze 24-26°C (w mnożarce). Siewki początkowo pikuje się w zwykłą kompostową ziemię doniczkową, a następnie przesadza latem w ziemię taką jak dla starszych roślin( może być ziemia dla palm).

Szkodniki. Zimą roślina może być atakowana przez szkodniki z rodziny czerwcowatych.
Data: 2008-11-02, 10:19
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 223

Zobacz cały wątek

Jager,
Prosisz o oświatę? Prosze bardzo.
Zamiast kierowac się zyciowymi doswiadczeniami z psychologami i sluzba wojskową, powinienes się przez moment zastanowić nad prosto zadanym pytaniem. Spróbowac albo poszukac w ksiązkach albo - skoro masz internet - wpisac w wyszukiwarkę i dowiedziec się co to jest ta zwierzyna.

To by było na tyle z edukacji

Co zas się tyczy drugiej częsci pytania chciało by się odpowiedzieć pytaniem:
"Co mają loty w kosmos do okresu wegetacji ogórka kiszonego"
Ale obawiam się ze tego tez nie zrozumiesz.
Podsumowując
Jager, cos tam słyszałes ale nie doczytałeś, chciałes błysnąc wiedzą, wyszła głupota

No i splendoru łowieckiego to faktycznie nie przynosi facetowi który to podobno jest nawet selekcjonerem:)
Data: Kwiecień 20, 2008 15:29
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 57
Wyświetleń 4529

Zobacz cały wątek

Ma z pewnością za suche powietrze, zraszanie 4 razy dziennie najpóźniej tzn. ostatnie zraszanie około godz. 16-stej. Wkoło doniczki ustaw pojemniczki z wodą by zwiększyć jej wilgotność powietrza, kaloryfer z pewnością bardzo niekorzystnie na nią wpływa. dobrze by było na kaloryferze kłaść mokry ręcznik. Powinno się poprawić, nie nawoź już jej i obniż trochę temp. do około 15-18 stopni nie wyżej, trzeba zacząć ją wprowadzać w stan odpoczynku zimowego. Podlewanie jak przeschnie powierzchnia ziemi ale nie zbyt dużo trzeba pamiętać że woda w stosunku do okresu intensywnej wegetacji powinna być ograniczona o conajmniej połowę.
Data: 2008-10-26, 19:07
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 20
Wyświetleń 865

Zobacz cały wątek

Rozmawiałem na ten temat z jednym z wykładowców na SGGW ponieważ tam studiuję. Pytałem o Tybalt. Odpowiedzial mi że w regionie środkowo-wschodnim można śmiło próbować do końca października. Jeśli chodzi o koniec listopada to czasami nie da się juz wjechac na pole a poza tym srednia dobowa temperatur jest juz ponizej 5*C wiec nie mamy juz okresu wegetacji. Pszenica na pewno nie wzejdzie. Co jeszcze..po tak poznych burakach tez nie warto siac pszenicy.. Ja zrobilbym tak na twoim miejscu ze zostawilbym to pole do wiosny i postaralbym sie zasiac ta pszenice jak najszybciej, nawet w marcu. W roku 2008 tak zrobilismy i Tybalt wydala zadowalajacy plon. pozdro
Data: Nie Paź 19 19:27 GMT 2008
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3
Wyświetleń 563

Zobacz cały wątek

...by nie było okresu 'wegetacji' w tym wszystkim
...by dane mi było już niedługo obcować choć te parę godzin z ludźmi mi stąd w pewien sposób bliskimi
...by moje nadgarstki przestały śmierdzieć słodkim i pudrowym, nowym nabytkiem mamy, która prosiła o przetestowania trwałości owego produktu
...by pogoda przestała, choć na cały tydzień, być wrześniową
...bym w końcu zaczęła mieć konkretną ochotę na posłuchanie jakiegoś rodzaju muzyki, bo jak narazie puszczam co popadnie i muzyka jest bo jest i nic na mnie nie działa
...by nie mieć takich głupich i szokujących snów jak minionej nocy
...by... niech pewne rzeczy pozostaną sekretem
Data: Pon Sie 08, 2005 4:48 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3170
Wyświetleń 74430

Zobacz cały wątek

Cytat: ...Odmiana "winered" to moim zdaniem radosna twórczość sprzedawcy/producenta sadzonek. ...



Akurat tym razem nie, droga Dominikams Jest to dość stara odmiana winorośli, otrzymana w 1964 roku w znanej stacji hodowli Vineland (prowincja Ontario, Kanada). Typowa odmiana przerobowa, wykorzystywana do produkcji czerwonego wytrawnego wina. Sprawdzona doskonale w USA, natomiast w naszym kraju mogą z nią być kłopoty (potrzebuje długiego okresu wegetacji)
Pozdrawiam serdecznie
Data: Nie 23 Lis 2008 14:58
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 7
Wyświetleń 725

Zobacz cały wątek

Cytat: Jest to dość stara odmiana winorośli, otrzymana w 1964 roku w znanej stacji hodowli Vineland (prowincja Ontario, Kanada). Typowa odmiana przerobowa, wykorzystywana do produkcji czerwonego wytrawnego wina. Sprawdzona doskonale w USA, natomiast w naszym kraju mogą z nią być kłopoty (potrzebuje długiego okresu wegetacji)
Pozdrawiam serdecznie


Tylko jak to wytłumaczyć amatorowi, który oczekuje wczesnych, słodkich, smacznych owoców deserowych?
Odmiana "wine red" jest, ale informacji o niej za dużo nie uświadczysz i co najważniejsze nie jest to odmiana do uprawy na polskie warunki w gruncie chyba, że w szklarni.
Data: Nie 23 Lis 2008 15:42
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 7
Wyświetleń 725

Zobacz cały wątek

Cytat: ...Odmiana "winered" to moim zdaniem radosna twórczość sprzedawcy/producenta sadzonek. ...



Akurat tym razem nie, droga Dominikams Jest to dość stara odmiana winorośli, otrzymana w 1964 roku w znanej stacji hodowli Vineland (prowincja Ontario, Kanada). Typowa odmiana przerobowa, wykorzystywana do produkcji czerwonego wytrawnego wina. Sprawdzona doskonale w USA, natomiast w naszym kraju mogą z nią być kłopoty (potrzebuje długiego okresu wegetacji)
Pozdrawiam serdecznie

Co nie oznacza, że to jest ta własnie odmiana Bo... niestety, nazwy są najróżniejsze, czasem jest to tylko przekręcona nazwa, a czasem - no cóż.... sam wiesz
Data: Nie 23 Lis 2008 16:16
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 7
Wyświetleń 725

Zobacz cały wątek

Cytat: Zawsze sadzę bulwy begonii i gloksynii w styczniu. Potem w miarę rośnięcia uszczykuję. Wcześniej mam za to kwitnące rośliny. A sadzonki z begonii robię tylko wtedy gdy niechcący złamie się która łodyżka. Przyjmuja się i na koniec okresu wegetacji wytworzy się mała bulwka. Pokazała bym zeszłoroczne, bo przetrwały uśpienie - ale już wsadziłam , bo miały małe kiełki...


Nelu ,toś mnie zaskoczyła...ja od kilku lat ukorzeniam łodyżki begonii,ale jeszcze nigdy nie udało mi się doczekać małej bulwki.
Czy może jakoś specjalnie traktujesz swoje begonie ?
Jeśli tak ,to proszę ,zdradż swoją tajemnicę- tak bardzo mi zależy na rozmnożeniu mojej pomarańczowo-żółtej begonii o pełnych kwiatach.
Data: Czw 22 Sty 2009 18:59
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 105
Wyświetleń 9499

Zobacz cały wątek

Pomocy Co się dzieje z moim kamieniem? Czy to normalne? Wygląda jakby gnił, pełno jakiegoś płynu się z niego leje. Jest jakiś spompowany i ta dolna część jest coraz bardziej brązowa? Czy to normalne? Czy to oznacza rozpoczęcie okresu wegetacji? To nie jest wina żadnego uszkodzenia. W ksiązkach piszą, że starsza skórka pęka na wiosne, czyli w czasie okresu wegetacji. Kamyk nie jest przelany, kupiłem go w sierpniu, miał bardzo sucho, podlałem do odrobinkę raz, więcej nie podlewałem. Daje wam fotki:
Data: Nie 02 Lis 2008 15:52
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 261
Wyświetleń 11875

Zobacz cały wątek

Cytat: Pomocy Co się dzieje z moim kamieniem? Czy to normalne? Wygląda jakby gnił, pełno jakiegoś płynu się z niego leje. Jest jakiś spompowany i ta dolna część jest coraz bardziej brązowa? Czy to normalne? Czy to oznacza rozpoczęcie okresu wegetacji? To nie jest wina żadnego uszkodzenia. W ksiązkach piszą, że starsza skórka pęka na wiosne, czyli w czasie okresu wegetacji. Kamyk nie jest przelany, kupiłem go w sierpniu, miał bardzo sucho, podlałem do odrobinkę raz, więcej nie podlewałem. Daje wam fotki:



Piszę, że podlałem 3 miesiące temu raz. Poczytałem trochę nim podlałem. Podlać można najpóźniej na początku października, a ja podlałem na początku sierpnie
Data: Nie 02 Lis 2008 18:25
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 261
Wyświetleń 11875

Zobacz cały wątek

Cytat: Dotknęliście na przykładzie Chardonnay frapującego mnie od dawna tematu klonów.Czy użycie określonego klonu (może niewłaściwego),
w naszych polskich, niełatwych realiach może zaważyć na wynikach testu sprawdzającego przydatność odmiany? Czy może ma to znaczenie drugorzędne...
A swoją drogą pewnie na tym się skończy ,że jak nie posadzimy u siebie Chardonnay ,to nie będziemy dużo wiedzieć o przydatności odmiany. Z tego co wiem rośnie i dojrzewa na Dolnym Śląsku.



To ma ogromne znaczenie. Od tego zależy odporność rośliny, długość jej okresu wegetacji,plenność, właściwości organoleptyczne itd. To chyba logiczne, że w takiej np Kaliforni nie sadzą tego samego, co w Anglii np? W ogóle nie da się mówić , że roślina jest taka albo inna, bez uwzględnienia o którym klonie się mówi. A już zwłaszcza w przypadku takich odmian jak chardonnay, gdzie praktycznie kazdy klon jest całkiem inny
Data: Czw Sty 05, 2006 8:55 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 16
Wyświetleń 8030

Zobacz cały wątek

Należy.
Pasierby przycinamy w ciągu całego okresu wegetacji krzewu dbając by nie zagęściły zbytnio krzewu. Krzew zagęszczony, z mniejszym przewiewem powietrza jest bardziej podatny na choroby.
Ja osobiście całkowicie wycinam pasierby rosnące w pobliżu gron. Te które są nieco wyżej - skracam za 2 liściem. Najwyższe - zostawiam.

Roman dobrze Ci radził Onaelu
Krzew który ma dużo zielonego więcej asymiluje, a tym samym lepiej się odżywia i gromadzi więcej zapasów na przyszły rok.

Latorośle przycinamy mniej więcej w połowie sierpnia, po samoistnym zakończeniu przez krzew fazy intensywnego wzrostu. Poznać to możemy po tym, że prostują się wierzchołki wzrostu (teraz są wygięte w dół - prawda?). Zabieg ten (w połączeniu z mineralnym nawożeniem siarczanem potasu) ma na celu szybsze i mocniejsze zdrewnienie wyrosłej w tym roku latorośli. Dobrze zdrewniała latorośl jest wytrzymała na nadchodzące mrozy.
Nie wolno tego zabiegu wykonać zbyt wcześnie, bo chcący rosnąć krzew wybije w pędy z pąków zimowych.

Onaelu - jeśli krzew jest duży, ma grube latorośle i intensywnie rośnie to śmiało możesz zostawić to gronko w całości.
Jeśli Twój krzew jest mały, latorośle są cienkie i słabo rosną, to przytnij to gronko o ponad połowę.
Data: Pią Lip 11, 2008 5:10 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 393
Wyświetleń 7128

Zobacz cały wątek

Aloes (Aloe)
Należy do rodziny Liliowatych (Liliaceae), gdyż jego pojedyncze kwiaty tworzące kwiatostany to jakby miniatura kwiatów lilii. Pochodzi z okolic Morza Śródziemnego, wschodniej Afryki, Indii i Chin. Jest bardzo wdzięcznym i łatwym w uprawie sukulentem, którego sok ma właściwości lecznicze.

Gatunki - w naszych mieszkaniach najczęściej spotykany jest Aloes zwyczajny (Aloe vera) i Aloes tygrysi (Aloe variegata) o pięknie ubarwionych, zielono-żółtych liściach. Inne gatunki to Aloes drzewiasty (Aloe arborescens) tworzący pień i Aloes ościsty (Aloe aristata) tworzący półkoliste rozety.

Pielęgnacja - Aloes potrzebuje dużo światła, najlepiej rośnie w pełnym słońcu na południowym oknie. Zimą warto obniżyć mu temperaturę do 12-16 st, chociaż moje aloesy doskonale czują się przez cały rok w temperaturze pokojowej. Podlewamy obficie, tak aby ziemia była stale lekko wilgotna, uważając jednak, żeby roślina nie stała w wodzie. Zimą podlewamy oszczędnie. Aloesy nawozi się rzadko, 2-3 razy w ciągu całego okresu wegetacji niskim stężeniem nawozu dla kaktusów. Młode rośliny przesadzamy co 2 lata, starsze rzadziej, a bardzo starych nie przesadzamy. Odpowiednie podłoże to ziemia do kaktusów lub uniwersalna mieszanka z dodatkiem piasku.

Rozmnażanie - z nasion, sadzonek wierzchołkowych, pędowych i odrostów.

Starsze rośliny kwitną co roku latem.
Data: Pon 02 Lut 2009 21:41
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 17
Wyświetleń 405
Na stronie "Dawne kłodzkie powodzie" ( a i gdzie indziej) wspominano też o innych kataklizmach nawiedzających biednych Kłodczan.
Ponieważ przyczyną "powietrza" czyli mroru, jest głód, a głodu długotrwałe zimna czy deszcze, a z tego ostatniego to powóź, a z powodzi mór .. itd. to może by zebrać to do kupy, na tej stronie. Wyłuskując te zdarzenia korzystałem z ogólnodostępnych książek o historii Kłodzka.

Około 1300 roku ochłodzenie o 2 stopnie C. > skrócenie okresu wegetacji roślin > spadek plonów > głód > 4 fale epidemii na ziemi kłodzkiej w okresie między 1347 - 1383.
Jak podał Oscar 22.07. 1304 w dniu św. Magdaleny burza i trąba powietrzna rujnuje miasto;
25.07.1310 W dniu św. Jakuba Apostoła - powódź (od 1000 - 2000 ofiar), po trwającej 2 dni i 2 noce ulewie.
Często podawane przez kronikarzy liczby ofiar żywiołów przewyższały kilkakroć rzeczywistą liczebność miejscowej ludności
1315 i 1316 lata głodu.
__________

Przepraszam, ale muszę coś zjeść: Bluszczyk

Zobacz cały wątek

Beciu dziękuję za miłe słowa. Te nowości kupiłam tylko dlatego, aby odegrać się na M który uśmiercił przez zamrożenie moj prezent od mikołaja-Kordylinę Kiwi. Musiałam sobie jakoś wynagrodzić tą stratę. Poprawiłam sobie humor nieziemsko
Dziękuję w imieniu trzydniowej Marysi za pozdrowionka i również pozdrawiam Cię gorąco.
Anetko, Tobie też dziękuję. Wiesz, ja też taką listę chciejstw mam. Boję się już oglądać stronki z waszymi pięknościami, bo ta lista urosła do kilku kartek . Gdybym chociaż połowę z tego zrealizowała, to bylabym ogromnie szczęśliwa.

Poza tym teraz zawieszam wszelkie zakupy na czas walki z wełnowcem. Litopsa potraktowałam chemią bo te robale pomimo moich zabiegów urządzały sobie nadal piesze wycieczki po nim. Z resztą nie wiem, czy przeżyje, bo jakoś podejrzanie wygląda . Na pozostałych nic nie widać, ale kto wie czy te wredne stworzenia nie poprzełaziły zanim odizolowałam Litopsa Cóż, pozostaje czekać okresu wegetacji i przy pierwszym większym podlewanku potraktować chemią wszystkie
Data: Sob 17 Sty 2009 23:28
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 593
Wyświetleń 13875

Zobacz cały wątek

Cytat: Ciepłe zimy, ciepłe przedwiośnie, szybki start wegetacji, a później niewielkie mrozy i Rondo się wysypuje. Miałem tak w 2004 i 2005. W 2006 zimę, w miarę nietypową dla naszego regionu, przetrwało w doskonałej kondycji i ładnie zaowocowało. Przyszedł długi deszczowy sierpień i pojawiły się kłopoty z dojrzewaniem, z zasychaniem szypułek, + mączniakiem rzekomym i 3 rok praktycznie nie było co do butli włożyć

Heniek

Cytat: chyba rzeczywiście lepiej udaje się na północy Polski, niż na południu,(...) Myślę, że to nie wynika tylko z taniczności, ale również z lepszego balansu taniny – kwasowość. Lepsza jakość tanin na północy jest być może związana z wydłużeniem okresu dojrzewania, związanym z niższymi temperaturami. Rondo na południu Polski moim zdaniem zbiera się za wcześnie, ale z drugiej strony nie jestem pewien, czy wina z przejrzałych winogron nie straciłyby świeżości i aromatu?

i jest to też dla mnie pośrednio odpowiedź, dlaczego nie robi kariery w Niemczech
Data: Wto Mar 27, 2007 8:02 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 113
Wyświetleń 40349

Zobacz cały wątek

SIANO - na łąkach występuje zawsze wiele gatunków roślin, z przewagą traw, a ich odmiany, a więc i wartość odżywcza, zależą od gleby, nasłonecznienia, długości okresu wegetacji itp. Na siano łąkę kosi się na ogół dwa razy w roku. Z pierwszego pokosu zbiera się siano we właściwym tego słowa znaczeniu, stanowiące doskonałą paszę dla koni. Z drugiego uzyskuje się tak zwany potraw, już bez kwiatów i nasion, o mniejszej wartości odżywczej. Koniom, które zresztą za nim nie przepadają, potraw podaje się tylko, gdy naprawdę nie ma już nic lepszego. Uprawy polowe na siano są obsiewane albo starannie dobraną mieszanką, albo jednym gatunkiem (koniczyna, lucerna, rajgras, esparceta itp.). W pierwszym wypadku, jeżeli mieszanka jest zrównoważona, zebrane siano stanowi bardzo dobrą paszę. W drugim, może być tylko dodatkiem uzupełniającym codzienną karmę o brakujące składniki.
Jakość siana ocenia się przede wszystkim po kolorze. Im bardziej zielone, tym lepsze (skoszone o właściwej porze, prawidłowo wysuszone itp.). poza tym powinno dobrze pachnieć. Jeżeli nie ma żadnego zapachu, oznacza to, że deszcze wypłukały z siana składniki zarówno zapachowe, jak i odżywcze. Wreszcie nie może pylić, to bowiem świadczy, że jest stare, ani też wykazywać żadnych oznak pleśni.
Słoma raczej zapycha brzuch niż naprawdę odżywia. Mało więc istotne, czy pochodzi z pszenicy, żyta, jęczmienia czy owsa, pod warunkiem jednak, że jest dobrej jakości. Kiepska słoma jest ciemna, matowa, często czuć ją stęchlizną. Zamiast tradycyjnej paszy można podawać wiele innych roślin, a konie wcale przy tym nie grymaszą. Liście grabu lub wierzby przypominają dobre siano, zaś liście lipy, wiązu i winogrona mają skład podobny do lucerny. Koniom smakują też trzciny i łodygi kukurydzy, bogate w cukier, a w krajach o gorącym klimacie gustują w trzcinie cukrowej. Zdarza się też jadać kolcolist, a nawet niektóre, wysuszone i odsolone, algi.
Data: Sro Sty 24, 2007 4:57 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 13
Wyświetleń 223

Zobacz cały wątek

Na stronie "Dawne kłodzkie powodzie" ( a i gdzie indziej) wspominano też o innych kataklizmach nawiedzających biednych Kłodczan.
Ponieważ przyczyną "powietrza" czyli mroru, jest głód, a głodu długotrwałe zimna czy deszcze, a z tego ostatniego to powóź, a z powodzi mór .. itd. to może by zebrać to do kupy, na tej stronie. Wyłuskując te zdarzenia korzystałem z ogólnodostępnych książek o historii Kłodzka.

Około 1300 roku ochłodzenie o 2 stopnie C. > skrócenie okresu wegetacji roślin > spadek plonów > głód > 4 fale epidemii na ziemi kłodzkiej w okresie między 1347 - 1383.
Jak podał Oscar 22.07. 1304 w dniu św. Magdaleny burza i trąba powietrzna rujnuje miasto;
25.07.1310 W dniu św. Jakuba Apostoła - powódź (od 1000 - 2000 ofiar), po trwającej 2 dni i 2 noce ulewie.
Często podawane przez kronikarzy liczby ofiar żywiołów przewyższały kilkakroć rzeczywistą liczebność miejscowej ludności
1315 i 1316 lata głodu.
__________

Przepraszam, ale muszę coś zjeść: Bluszczyk
Data: Czw Paź 09, 2008 10:10 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 9
Wyświetleń 662

Zobacz cały wątek

Zawsze sadzę bulwy begonii i gloksynii w styczniu. Potem w miarę rośnięcia uszczykuję. Wcześniej mam za to kwitnące rośliny. A sadzonki z begonii robię tylko wtedy gdy niechcący złamie się która łodyżka. Przyjmuja się i na koniec okresu wegetacji wytworzy się mała bulwka. Pokazała bym zeszłoroczne, bo przetrwały uśpienie - ale już wsadziłam , bo miały małe kiełki...
Data: Nie 18 Sty 2009 20:42
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 105
Wyświetleń 9499

Zobacz cały wątek

Cytat: Przy wyborze atlantisu, grodylu, czy cerone, balansujesz na krawędzi skuteczności , fito i skracania okresu wegetacji.
Do późnych faz rozwojowych możesz stosować Axial Starane i Moddus.



Jaka jest cena tego środka STARANE??????
Data: Nie Maj 4 10:34 GMT 2008
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 2398
Wyświetleń 252107

Zobacz cały wątek

Ja tak troszkę na przekór..
Piszecie o mrozach, przemarzaniu itp. No to ja pytam- ile cieplej tej roślince pod paroma gałązkami stroiszu czy nawet owiniętej włókniną? Niby skąd tam ma cieplej być?
Za wczesne przykrywanie totalnie bez sensu- myszy można wyhodować, no i po co?
Więc po kolei. Jesienią rośliny wchodzą w okres spoczynku. Jest to tzw. spoczynek bezwględny- nastąpi, nawet jak będzie ciepło. Zależne to jest od długości dnia. Wyjątkiem są rośliny przyzwyczajone do dłuższego okresu wegetacji- choćby cyprys- który u nas nie zdąży zdrewnieć i oczywiście zmarznie. Ale większość roślin w tym czasie (XII,I) jest całkowicie odporna na nawet bardzo silne mrozy. Problemy zaczynają się w II-III. Dlaczego? Kończy się okres bezwzględnego spoczynku, a zaczyna względny- czyli wymuszony niskimi temperaturami. I dlatego np. gałązka forsycji w XII nie zakwitnie w wazonie, w lutym tak. A zimy mamy durnowate. Ciepły luty powoduje szybkie rozhartowanie i pobudzenie roślin. Później nawet -10 może spowodować przemarznięcie. I wiele na to nie poradzimy.
Wiekszym problemem jest przedwiośnie. Dzień jest już długi, słońce i +15. A w nocy -15. Rośliny zimozielone, iglaki transpirują i w zimę. Jeśli do tego gleba zamarznięta i nie moga pobrac wody... Większość rododendronów (z reguły odpornych na spore mrozy) ma problem z przetrwaniem przedwiośnia. Podobnie cyprysiki. Dochodzą do tego wiatry, osobliwie wschodnie i efekt wiosenny to krzew ślicznie rudy od południowego wschodu. No i pękanie kory- zawsze od płd-zach.
Warto i owszem osłonić cenniejsze okazy. Ale nie przed mrozem! Przed słońcem właśnie. Aby ograniczyć amplitudę temperatur, zmniejszyć transpirację. I najlepsze do tego materiały naturalne- stroisz właśnie. Nie polecam włókniny. W szczelnym kokonie wiosną robi się szklarnia! Efekt odwrotny od zamierzonego.
Przepraszam za może przydługi wykład, ale widziałem wiele roślin zmarnowanych przez nadmierną troskliwość.
U siebie nie przykrywam niczego. Przez ostatnie zimy nie widziałem potrzeby.
Data: Sob 15 Lis 2008 20:44
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 65
Wyświetleń 3729

Zobacz cały wątek

Duże i wierne plony korzeni brukwi zależą przede wszystkim od przestrzegania następujących zasad:
- uprawy w warunkach wilgotnego klimatu lub siedliska,
- zastosowania dużych dawek nawozów,
- wczesnego siewu,
- wysadzania rozsady w okresie wilgotnej i chłodnej pogody.
Uprawa brukwi jest celowa jedynie w warunkach dostatecznej wilgotności gleby. Stąd małe znaczenie gospodarcze brukwi w centralnej części Polski, gdzie uprawia się jedynie na małych skrawkach gruntów podmokłych.
Szybki wzrost brukwi powoduje jej duże zapotrzebowanie na łatwo dostępne składniki pokarmowe. Brukiew uprawia się zwykle na oborniku. Orientacyjne dawki nawozów mineralnych wynoszą :
80-120 g N, 40-60 kg PZ05 i 140-180 kg K2O na ha.
Brukiew może być uprawiana na glebach o różnym odczynie, jednak gleby silnie kwaśne wymagają wcześniejszego wapnowania. Według Webera, brukiew dobrze znosi bezpośrednie wapnowanie.
Wczesny siew brukwi jest jednym z głównych warunków uzyskania dobrych efektów jej uprawy w plonie głównym. Na północy Polski brukiew należy siać nie później niż burak cukrowy, tj. gdy wierzchnia warstwa gleby osiągnie temperaturę 5-6°C. Stosując siew bezpośredni wysiewa się około 3 kg nasion na 1 ha, w rozstawie rzędów 45-50 cm. W fazie dwóch liści właściwych brukiew przerywa się pozostawiając rośliny co 30 cm. W mniejszych gospodarstwach brukiew uprawia się często z rozsady. Daje to pewne skrócenie okresu wegetacji, co jest szczególnie cenne przy uprawie brukwi w plonie wtórym, po życie ozimym zebranym na zielonkę. Ze względu na silne pobieranie wody przez żyto w okresie przed kłoszeniem, najwłaściwsze jest wysadzanie rozsady brukwi po życie użytkowanym pastwiskowo. Stwarza to lepsze warunki przyjęcia się rozsady przy większej wilgotności gleby i niższej jeszcze temperaturze powietrza. Rozsadnik brukwi należy przygotować na 4-5 tygodni przed jej wysadzaniem w pole, przeznaczając około 180 m2 na jeden hektar uprawy polowej.
Brukiew zbiera się ręcznie (zbiór ręczny jest stosunkowo mało pracochłonny ze względu na płytkie zagłębienie korzeni w glebie) lub wyorywuje. Według Webera, możliwy jest nawet zbiór kombajnem do buraków.
Źródło: "Polowa produkcja pasz" PWRiL.
Data: Czw Lis 20, 2008 3:18 am
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 64

Zobacz cały wątek

Przy wyborze atlantisu, grodylu, czy cerone, balansujesz na krawędzi skuteczności , fito i skracania okresu wegetacji.
Do późnych faz rozwojowych możesz stosować Axial Starane i Moddus.
Data: Sob Maj 3 21:20 GMT 2008
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 2398
Wyświetleń 252107

Zobacz cały wątek

Czyli czynnikiem limitującym jest raczej klimat nie gleba, a właściwie mrozy, długość okresu wegetacyjnego i występowanie późnych wiosennych przymrozków.
Zakładając: okrywanie, opóźnianie wegetacji i aktywną walkę ze skutkammi przymrozków, wiedząc, że nie w każdym roku uda się zebrać przed końcem wegetacji, to - jakie domiany warto rozważyć dla tego typu gleby? a jakich unikać?

Pozdrawiam
Tomek
Data: Sro Gru 13, 2006 10:58 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 29
Wyświetleń 14005

Zobacz cały wątek

Lepidodactylus pisze: "czy drzewko podczas wegetacji powinno mieć światło?" - JAK NAJBARDZIEJ. Obawiam się że błędnie rozumiesz słowo WEGETACJA. W przypadku rośłin okres wegetacji to okres kiedy rosłina rośnie, kwitnie, w odróżnieniu od okresu spoczynku.

A drzewa i krzewy (czyli rośłiny z których robimy bonsai) powinny mieć światło i w okresie wegetacji, i w okresie spoczynku. Ciemny garaż odpada.
Data: 2008-09-02, 05:02
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń 391

Zobacz cały wątek

Dziś krótka przerwa w fotowspomnieniach, bo jednak skanowanie troche czasu zabiera
Pokazałm już niezły kawałek swoich wspomnień i myślę, że taki obraz Turcji może niejednego zachęcić do wyjazdu.
Ale żeby nie było, że tam tylko same plusy, wiec trochę o minusach tej krainy :

1. W sezonie wakacyjnym natłok Rosjan (już o tym wspomniałam), a przez to również my jesteśmy traktowani jak Rosjanie: zaczepki w języku rosyjskim ze strony Turków na straganach, przy restauracjach, przy biurach podróży...to może mocno denerwować. A sami Rosjanie są nieobliczalni Nasze śniadania zaczynały się o 8 rano. Tak wiec kolejka Rosjan zaczynała się już o 7.30. Zjadali olbrzymie ilości wszystkiego i nie raz sie zdarzyło, że np o 9.30 brakowało już niektórych potraw.

2. Stringi i topless na plaży. Dominują tu także Rosjanki, które niezależnie od rozmiaru prezentują swoje pośladki i biusty. Jetsem wyrozumiała, ale jednak stringi w rozmiarze 46 nie wyglądają najlepiej ...na ciele o odpowiednich gabarytach.

3. Nachalność kelnerów: starają sie być zbyt uprzejmi. Czasmai to przeszkadza nawet w spokojnym posiłku. Ale w róznych hotelach bywa odmiennie. W regionach wycieczkowych (Efez, Kapadocja) tego zjawiska w ogóle nie czuć.

4. Kawa turecka. W hotelach 3-4 gwiazdkowych FATALNA!!!! Jakby termosy po kawie z ***** wypłukali i zawartość przywieźli do tych o niższym standardzie. Ale i w ***** teżnie było najlepiej - bo ten temat poruszaliśmy z uczestnikami wycieczek. Najpyszniejszą kawę piliśmy w Kapadocji w jednym z niewielu otwartych i używanych domów. Tym razem naprawdę opłacało się zapłacić "one euro".

5. Dieta hotelowa. Wybór warzyw i owoców (przede wszystkim morele i arbuzy). Pyszny jogurt, sztuczny miód z dodatkami. Wszechobecne kurczaki!!! Są na stole śniadaniowym, obiadowym i kolacyjnym. Paskudne wędliny (mortadela bez smaku). I non stop jajka na twardo. Widziałam w jaki posób przechowują je w sklepach (stoją w wytłoczkach przed sklepem niezależnie od panującego upału), więc zrezygnowałam z ich spożycia. Desery: słodkie i lepkie od miodu. Pyszny budyń. Bardzo dobre białe sery: zaróno słodkie jak i te feto-podobne. I jedno trzeba im przyznać: rewelacyjnie przygotowują bakłażany. Nie czuć żadnej goryczki!

6. Woda. Ta w kranach i mineralne są naprawdę przedniej jakości. Turcja nalezy do krajów, które eksportują własne zasoby wodne. Znalazłam gdzieś nawet fotkę statku ciągnącego za sobą olbrzymich rozmiarów "bukłak" z wodą. Woda opadowa jest zbierana i szanowana. Znane są kwietniowe deszcze: ich opad jest zbierany i magazynowany, tak, aby wystarczył do końca okresu wegetacji roślin.

7. Wina. W kapadockich mocno wyczuwalny w smaku kamień. Ale nawet w tych najlepszych (najdroższych) w składzie znaleźć możemy SiO4

8. ONE EURO (3 lata temu gdzie niegdzie równy 1 dollar) - płatny w zasadzie za wszystkie drobiazgi: puszka coli w restauracji, możliwość zrobienia zdjęcia tkaczce dywanów, napiwki...

9. Czystość w hotelu. Uzależniona mocno od jego standardu, ale generalnie Turcy nie należą do czyścioszków. W jednym z hoteli cały apartament był sprzątany za pomoca tej samej szmaty i 1 wiaderka wody z płynem. I tak sie zastanawialiśmy czy najpierw pani myje i sprząta kuchnię, pokoje i na końcu łazienkę...czy też może w odwrotnej kolejności...

10. Zemsta sułtana. Oby nikogo to nie spotkała. Niestrawność w Turcji i związane z tym dolegliwości to po prostu koszmar. Tym bardziej, gdy spotyka Cię opdczas wycieczki i okazuje się, ze mimo sygnałów, że jest konieczność skorzystania natychmiast z toalety autokar i tak jedzie dalej, bo kierowca musi się zatrzymac na tej stacji benzynowej, z której biuro czerpie korzysci (prowizje z restauracji, sklepu, itp). Wierzcie mi, wiem co mówię....Pomaga laremid i turecka kawa z jakimiś specyfikami.

cdn (ale niewiele już tych minusów)
Data: 13-06-2006 08:10
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 35
Wyświetleń 8457
Częśc tych plam to parch. Reszta to najprawdopodobniej choroby typu przechowalnianego, które pojawiaja się pod koniec okresu wegetacji.

Zobacz cały wątek

Bazylia pospolita - Nie może być sadzona blisko ruty i majeranku. Nasiona wysiewa się do skrzyneczek w końcu marca. Na miejsce stałe wysadza się rośliny gdy minie niebezpieczeństwo przymrozków. Można tez wysiewać wprost do gruntu w pierwszej połowie maja, ale uzyskuje się wtedy tylko jeden zbiór.Ziele przeznaczone do suszenia najlepiej zbierać na początku kwitnienia. Rośliny ścięte 6-7 cm nad ziemią dają nowy odrost i dzięki temu, dwa m-ce po pierwszym możliwy jest drugi zbiór.
Cząber ogrodowy - grządce z cebulą oraz dobrą rośliną towarzyszącą dla fasoli.Wysiewa się do gruntu w końcu marca lub w kwietniu w rzędy co 20-30 cm. Nasiona długo wschodzą. Ziele cząbru przeznaczone do użycia w stanie świeżym zbiera się w ciągu całego okresu wegetacji. Ziele przeznaczone do suszenia ścina się przed kwitnieniem. Jeśli nie zetnie się pędów zbyt nisko, możliwy jest drugi zbiór późna jesienią.
Lawenda prawdziwa - Jest miododajna. Odstrasza mole. Dla dobrego wzrostu lawendy konieczny jest zasadowy odczyn gleby i silne nasłonecznienie. Na zimę rośliny przykrywa się liśćmi. Kłoski z kwiatami, będące w pełni kwitnienia ścina się w suche, słoneczne dni.
Lubczyk ogrodowy - Jako przyprawa do zup używany jest suszony i mielony korzeń tej rośliny. Korzeń wykopuje się jesienią lub na wiosnę. W ciągu okresu wegetacyjnego do przyprawy używa się liści.
Majeranek ogrodowy - Jest jednoroczną krzewiną. Uprawa jest podobna do uprawy bazylii. Rozmnaża się z rozsady, jeśli nasiona wysieje się do skrzynek w końcu marca, lub z siewu do gruntu w kwietniu albo w maju. Pierwszy zbiór przeprowadza się na początku kwitnienia. Ziele należy ścinać 6-7 cm na d ziemią. Możliwy jest wtedy drugi zbiór-późna jesienią.
Melisa lekarska - Jest rośliną miododajną. Ziele roztarte w dłoniach sprawia, że pszczoły nie żądlą. Cebula hamuje wzrost melisy. Melisę można rozmnażać przez podział 3-letnich roślin na sadzonki. Ziele zbiera się w momencie rozkwitania rośliny. Świeże listki do bezpośredniego spożycia można zbierać w ciągu całego okresu wegetacji. Należy ja przycinać.
Mięta pieprzowa - Bardzo dobrze rośnie obok rumianku. Najlepszym sąsiedztwem jest mięta dla pokrzywy. Miętę rozmnaża się przez rozłogi. Każda sadzonka powinna mieć 2-3 ukorzenione węzły. W celach leczniczych miętę powinno zbierać się w momencie, gdy wytwarzają się paczki kwiatowe. Na przyprawę liście możemy zbierać w całym okresie wegetacji.
Rumianek pospolity - Wysiewa się w połowie września lub wiosną w rzędy co 30-40 cm. Nasion nie przykrywa się, a jedynie uklepuje deseczką powierzchnie ziemi. Koszyczki zbiera się w momencie, gdy białe płatki skierowane są ku górze lub rozłożone poziomo
Szałwia lekarska - Rozmnaża się przez podział 2-3 letnich roślin na wiosnę. Na zimę szałwię należy przykrywać.
Tymianek - Nasiona wysiewa się wprost do gruntu. W kwietniu rozsadę sadzi się na miejsce stałe, gdy ma 6-10 cm wysokości. Ziele tymianku ścina się na początku kwitnienia, w czerwcu na wysokości 7-10 cm nad ziemią, tak aby umożliwić roślinie odrastanie. Jeśli chcemy zostawić roślinę na drugi rok to nie możemy go przed zimą ogałacać. Na zimę tymianek należy przykrywać.
Data: Nie Lut 11, 2007 12:23 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 181
Wyświetleń 3731